Tybetu, jego madrosci i zawilosci nauki, utozsamianej przez Europejczykow z religia, nie sposob zrozumiec. Jak sie wydaje, nawet upowszechniajacy lamaizm tybetanski, pochodzacy z naszej kultury i wsrod nas uchodzacy za "Tybetanczykow", tylko musneli wielka tajemnice Tybetu. Samo operowanie dziwnie brzmiacymi nazwami wystarczylo, by w naszych oczach cieszyli sie slawa wielkich wtajemniczonych, choc tak naprawde reprezentuja jedynie atrape ducha, unoszacego sie od wiekow nad szczytami Dachu Swiata: Ucang, Kham i Amdo.
mdr
0 Odpowiedzi na Tybet – droga do wolnosci